poniedziałek, 30 maja 2016

Mucan


Ponieważ pogoda nie pozwoliła nam na wypłynięcie z Baśki, musieliśmy wypłynąć z innego portu.
Przewieziono nas z całym ekwipunkiem nurkowym i zajęliśmy miejsce na łodzi rybackiej :)
Tak, tak dobrze czytacie. Nie była to bowiem typowa łódź nurkowa, ale łódź rybacka, która obsługiwała też nurków.




Miało to na celu obniżenie kosztów, ponieważ za łodzie nurkowe płaci się w Chorwacji jakieś dodatkowe opłaty czy podatek, nie pamiętam dokładnie jak to nam tłumaczono, dlatego też często centra nurkowe stosują tego typu rozwiązania.

Płynęliśmy długo, ponad godzinę.
Gdy dotarliśmy do celu okazało się, że w naszym miejscu są już inne łodzie, aby więc uniknąć tłoku popłynęliśmy w inne miejsce, niewiele dalej. Sklarowaliśmy sprzęt, ubraliśmy się i hop do wody.
Zonk ! Mój automat, jak oszalały podawał cały czas powietrze. Zakręcenie zaworu od butli i odkręcenie ponowne nic nie pomogło. Automat nadal wyrzucał powietrze. Już w myślach widziałam się wychodzącą z wody podczas, gdy inni szli nurkować, gdy nagle nasz organizator wpadł na genialny pomysł aby podmienić mi węża wraz w drugim stopniem. Wisiałam więc przy burcie, a Marco kręcił mi przy zaworach aż w końcu automaty zostały podmienione i dostałam działający. Wdech, wydech ... Kolejny wdech, wydech .. Teraz to samo pod wodą ... Jest ok. W butli mam jakieś 160 bar, ale to nic, na nura wystarczy. Pokazuję okejkę i gotowość do zanurzenia. Schodzimy pod wodę. Nurkowanie przebiega prawidłowo. Żadnych więcej problemów nie mam.
     Pod wodą nic specjalnego do oglądania nie ma. Głównie trawy porastające dno, i skaliste brzegi. Wracamy. Wychodzimy z wody i zmieniamy miejscówkę, ponieważ tu na prawdę nie ma co oglądać.
     W międzyczasie na łodzi podano obiad. Ja nie zamawiałam dla siebie, ponieważ na łodziach przeważnie jest to, czego ja akurat nie jem :) Obiad wygląda apetycznie. Ziemniaczki, mięsko panierowane. W pierwszej chwili wszyscy myśleli, że to ryba :) Do tego sałata w osobnej miseczce. Koszt - 10 euro. Napoje dodatkowo płatne.

Poniżej kilka zdjęć z nurkowania.
  





















1 komentarz:

  1. ...to co pod wodą to dopiero jest "coś"...
    Kolory, kształty, pięknie!
    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz.
Pozdrawiam :)